Zespół ds. Ochrony Zdrowia i Polityki Społecznej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego dyskutował m.in. o trudnej sytuacji w DPS-ach wywołanej przez epidemię COVID-19. Głównym problemem tych placówek jest brak personelu (medycznego jak i niemedycznego), a także brak instrumentów prawnych umożliwiających kierowanie niemedycznych pracowników do pracy w DPS-ach.

Posiedzenie odbyło się 30 kwietnia 2020 r.

W trakcie posiedzenia przedstawicielka Związku Powiatów Polskich zwróciła m.in. uwagę na potrzebę regulacji zasad pracy i wynagradzania personelu, zwłaszcza pielęgniarek w DPS-ach. Konieczność zwiększenia nadzoru wojewodów nad niepublicznymi DPS-ami. A także na brak środków zabezpieczenia osobistego (w tym brak określenia jego standardów).

Przedstawicielka Unii Metropolii Polskich zgłosiła konieczność przygotowania rozwiązania przyjmowania nowych pensjonariuszy, a także powrotów stałych mieszkańców po pobycie w szpitalu, by ograniczyć ryzyko zachorowania mieszkańców i pracowników DPS na koronawirusa. Kolejnym problemem jest ubezpieczanie zdrowotne pensjonariuszy DPS w czasie epidemii – dopuszczalny jest wywiad środowiskowy przez telefon lub z dokumentów, jednak wniosek wymaga podpisania.

05.05.2020. Pismo UMP do MZ i przewodniczącego Zespołu ds. Zdrowia KWRiST

Z kolei przedstawiciel Związku Województw RP zwrócił uwagę, że w obecnym czasie, gdy dostępność wielu świadczeń jest zredukowana, wszelkie naprawcze działania muszą dotyczyć wszystkich DPS-ów, również prywatnych (województwa samorządowe chcą to zrobić ze środków unijnych). Utrudnienia w dostępie do diagnostyki powodują że nawet dobre procedury nie działają.

Iwona Michałek, Wiceminister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziała, że rząd ma świadomość, że trzeba szczególnie pracować nad bezpieczeństwem w DPS-ach. Poinformowała, że codziennie od 12 marca są wideokonferencje z wydziałami opieki społecznej urzędów wojewódzkich.

W kraju działa 824 DPS-ów, w których mieszka 81 tys. pensjonariuszy. Na dziś 25 DPS-ów prowadzonych przez JST lub na ich zlecenie jest w kwarantannie. Zarażonych jest 535 mieszkańców i 219 pracowników. Zanotowano 44 zgony od początku pandemii na koronawirusa. Od 12 marca przez MSWiA wydano kilkakrotnie wytyczne i rekomendacje dla samorządów. Dotyczyły one opuszczania, przyjmowania i funkcjonowania DPS-ów, postępowania w przypadku zarażenia mieszkańca lub personelu oraz przyjmowania nowych pensjonariuszy.

Dzięki współpracy z MZ do DPS-ów trafiają na bieżąco środki ochrony osobistej. Były już 3 decyzje Ministra Zdrowia dotyczące tych środków. Wojewodowie te środki przekazali DPS-om, placówkom dla bezdomnych i do prywatnych placówek opieki całodobowej. Wnioski do MZ dotyczyły zapotrzebowania z terenu całego kraju. W tej chwili 3. tura zapotrzebowania jest rozwożona.
Wiceminister poinformowała, że będą duże projekty, które pozwolą przekazać dodatki do wynagrodzeń dla opiekunów i obsługi DPS; środki ochrony osobistej; miejsca wytchnieniowe dla personelu (który winien pracować w systemie zmianowym).
Są zalecenia dotyczące pensjonariuszy wracających ze szpitali lub nowo przyjmowanych ze szpitali.
Wojewodowie współpracują z MON i wojskiem, by wesprzeć DPS-y, np. są karetki WOT, które robią badania personelu i mieszkańców DPS.
MRPiPS zajmuje się również prywatnymi DPS-ami. Na dziś jest 7 w kwarantannie, chorych jest 88 mieszkańców i 30 pracowników, 2 zmarło na covid. Wojewodowie monitorują sytuację. Środki ochrony osobistej – jest na to specjalna pula, ale będą dowożone, jeśli DPS-y zgłoszą zapotrzebowanie.
Wiceminister zapewniła, że zapisała wszystkie uwagi samorządowców i zaapelowała o wspólne rozwiązywanie problemów.

Józefa Szczurek-Żelazko Wiceminister Zdrowia dodała, że rząd wspiera JST w realizacji zadania, jakim jest prowadzenie DPS-ów i reaguje na każdy sygnał o nieprawidłowościach. Wojewodowie zwrócili się do samorządu o wsparcie kadry i przekazanie pracowników do DPS. Pisma wojewodów samorządowcy winni traktować jako zwrócenie się o pomoc do administracji samorządowej, która jest bliżej pracowników i wie, gdzie można ich pozyskać.
Wytyczne i daty ich publikacji są wydane już dawno temu. Wniosek, by dyrektorzy je czytali. Zasady są szczegółowo opisane, by DPS-y były bezpieczne.
Problem zarażeń w DPS-ach wynika głównie z migracji pracowników. MZ wraz z MRPiPS opracował model organizacji pracy, który ma chronić mieszkańców i pracowników – na ten model będą przekazywane dodatkowe środki finansowe. Praca tygodniowa oparta na zespołach (również w ZOL-ach) po 12 godzin. Po tygodniu wchodzi następny zespół.
Kwestia ochrony zdrowia – do lekarzy rodzinnych i pielęgniarek środowiskowych już na początku marca MZ wysłało pismo, że mają natychmiast reagować w przypadku zachorowań w DPS-ach. Jest możliwość udzielania teleporad, lekarze korzystają z tego. Wprowadzono standard triażowania, obowiązek mierzenia temperatury i liczby oddechów na minutę mieszkańcom DPS-ów. W razie problemów obowiązek poinformowania lekarza POZ, który ma reagować. Problemem jest, że nie wszyscy mieszkańcy DPS-ów są zapisani do lekarzy i pielęgniarek. Wniosek o dopilnowanie tego.

Testowanie nie jest rozwiązaniem problemu. Dziś wykonuje się testy wszystkim, którzy mogli mieć kontrakt z zarażonymi, mają objawy choroby lub pracują z chorymi. Testowanie można wykonać w 5-7 dobie po kontakcie. Wcześniej nie ma sensu, bo wynik będzie ujemny, pomimo zarażenia. Jest w kraju już ponad 100 laboratoriów, nie są wykorzystywane. Są opóźnienia, jeśli chodzi o wyniki testów w woj. mazowieckim, opolskim i śląskim – MZ analizuje tę sytuację.

Osiągnęliśmy bezpieczny poziom jeśli chodzi o rozprzestrzenienie się epidemii. To wynik wytężonej pracy rządu, JST i obywateli – linia się wypłaszczyła. Zaledwie ¼ łóżek jest zajęta. Dzięki sprawnemu działaniu państwa – zadbajmy o to, by tego nie zaprzepaścić.

Przedstawiciel Związku Miast Polskich ripostował, że w JST wcale nie jest tak dobrze, jak przedstawia to MZ. JST potrzebują przepisów prawa, a nie wytycznych, bo potem będą oskarżani, że nie wykonali swoich zadań. Konieczne jest uregulowanie przepisów dotyczące pracowników DPS-ów, zwłaszcza pielęgniarek. W DPS-ach około 50% mieszkańców ma choroby współistniejące i leży – dla nich teleporada to za mało.