Tekst: Tomasz Żółciak

Samorządy otrzymały pieniądze od rządu już na majowe wybory. Tamte nie doszły do skutku. Niektórzy zdążyli już wydać część tych środków, ale z reguły pozostały one nietknięte. Zdaniem lokalnych urzędników przyznane wcześniej kwoty są za małe, dlatego teraz pilnie wnioskują do Krajowego Biura Wyborczego (KBW), by im dosypać. Ile? Sytuacja jest różna, w zależności od miasta.

W Krakowie dotacja wynosi prawie 840 tys. zł. – Dotychczas złożyliśmy wnioski o jej zwiększenie o ok. 180 tys. zł – mówi Joanna Dubiel z krakowskiego magistratu. Gdańsk na majowe „niewybory” otrzymał ponad 415 tys. zł, a teraz chce otrzymać kolejnych 199 tys. zł.

Dodatkowe koszty wynikają m.in. z konieczności ponownego sporządzenia spisu wyborców oraz z potrzeby zakupu wykładzin do sal gimnastycznych, w których zorganizowane będą lokale wyborcze. Ponadto konieczny jest zakup materiałów biurowych, niezbędnych do przeprowadzenia wyborów w trybie korespondencyjnym…

Cały tekst jest dostępny na stronie www.gazetaprawna.pl