Na posiedzeniu dyskutowano m.in. o przyczynach obniżenia standardu A; niedofinansowaniu oświaty, także w kontekście wrześniowych podwyżek dla nauczycieli oraz o podziale 0,4% rezerwy subwencji oświatowej.

Odpowiadając na pytania strony samorządowej, Zastępca dyr. Dep. Ds. Współpracy z ST w MEN poinformował, że standard A został obniżony ze względu na fakt, że między danymi wstępnymi z września 2019 r., a ostatecznymi zaszły znaczne różnice dot. zwiększenia liczby uczniów i etatów nauczycieli. Jedyną metodą uniknięcia tego jest wpisywanie poprawnych danych do SIO we wrześniu.

W sprawie wniosku o zwiększenie subwencji oświatowej ze względu na podwyżki nauczycielskie od września br. poinformował, że subwencja wzrosła w br. o 2,9 mld zł. Jednocześnie od nowego roku szkolnego nastąpi spadek o ok. 7 tys. etatów nauczycielskich, a środki na nie pozostaną w subwencji, co pozwoli sfinansować podwyżki (wraz z dodatkową kwotą 100 mln zł).

Natomiast w kwestii postulatu przebudowy finansowania systemu oświaty tak, by subwencja pokrywała w całości wydatki – to jest niemożliwe, bo to jest zadanie własne JST. I przytoczył dane, że w ostatnich latach dochody własne JST wzrosły o ponad 30 mld zł, a subwencja o 9 mld. Dane pokazują też, że w wydatkach bieżących JST udział wydatków oświatowych spada, w 2019 roku o 0,4%.

Dyskusja nt. niedofinansowania JST trwa od początku zmian ustroju szkolnego, odkąd samorządy przejęły prowadzenie szkół. W kwestii skutków pandemii dla finansów oświatowych dotykają one wszystkich, również administrację rządową i budżet państwa. Dlatego rząd przygotował kolejne tarcze antykryzysowe, by zachować miejsca pracy, bo to się wiąże z wpływami z podatków do budżetu państwa i JST – mówiła Marzena Machałek, Wiceminister Edukacji Narodowej.

W trakcie dyskusji przedstawicielka Unii Metropolii Polskich przytoczyła dane z Lublina pokazujące, że JST rokrocznie inwestują w oświatę. I tak w Lublinie w 2015 – udział środków własnych był na poziomie 28 %,   w 2018 – 42%; 2019 – 35%; planowany na 2020 – 35%, bez podwyżki. To pokazuje, że rośnie udział środków własnych JST.

Podkreśliła, że skutki podwyżek nauczycielskich zostały obliczone na 8,2%, podczas gdy średnioroczne skutki wynoszą 10%, a wzrost subwencji – tylko 6%. Do tego dochodzą duże skutki finansowe związane z podniesieniem kwoty minimalnej dla pracowników niepedagogicznych. Również wzrost zadań w strukturze dotowania szkół niepublicznych sprawia, że udział finansowy JST jest większy. Należy się zastanowić, jak osiągnąć mniejszy pułap dofinansowania oświaty.

Zgłosiła też kwestię dot. oświaty niepublicznej – niewielkie placówki, które zatrudniają poniżej 50 pracowników są w tej chwili podwójnie finansowane: z jednej strony JST przekazują im dotację, a jednocześnie podmioty te korzystają na mocy ustawy covidowej ze świadczeń na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników i na ubezpieczenie społeczne. Należy też wprowadzić ważną zmianę na czas epidemii w ustawie prawo oświatowe, by podczas czynności kontrolnych w szkołach niepublicznych, to one dostarczały do podmiotu kontrolującego dokumenty. To problem w dużych miastach – ze względu na wielkie kwoty przekazywane tym placówkom, np. w Lublinie 110 mln zł (razem z przedszkolami).