Uruchomienie nauki w trybie stacjonarnym we wszystkich szkołach w kraju od 1 września 2020 r. było arbitralną decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej, która nie była konsultowana ani z samorządami, ani dyrektorami szkół – mówi Jacek Karnowski, Prezydent Sopotu, Współprzewodniczący ze Strony Samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Unia Metropolii Polskich: Pomimo wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 Ministerstwo Edukacji Narodowej zdecydowało, że edukacja w nowym roku szkolnym 2020/2021 rozpocznie się w trybie stacjonarnym. Jak Pan ocenia tą decyzję?

Jacek Karnowski: Dziwię się, że rząd podejmując tą decyzję nie wziął pod uwagę opinii fachowców, którzy wskazują, że zajęcia w szkołach powinny rozpocząć się hybrydowo i to od 15 września. Przeciwnie. Mamy liczne przykłady m.in. z Sosnowca czy Zakopanego, gdzie pomimo wniosków płynących od dyrektorów szkół i władz miejskich o wprowadzenie nauczania hybrydowego, MEN poprzez naciski na sanepid arbitralnie decyduje o rozpoczęciu nauki od 1 września w trybie stacjonarnym. Moim zdaniem jest to skutek tego, że w państwowym budżecie zaczyna brakować pieniędzy, w tym także na wypłatę zasiłków opiekuńczych dla rodziców dzieci, które z powodu zamknięcia szkół miałyby pozostać w domach. Proszę zwrócić uwagę, że decyzja o tym, że takie świadczenia będą wypłacane zapadła praktycznie w ostatnim momencie.

Podczas sierpniowego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego samorządowcy zwracali uwagę, że opracowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Głównego Inspektora Sanitarnego wytyczne oraz rozporządzenia określające organizację pracy szkół od 1 września 2020 r. nie były z nimi konsultowane…

Ani MEN, ani też GIS nie rozmawiało z samorządami i dyrektorami szkół na temat przygotowywanych wytycznych. Zostały nam one przedstawione – podobnie zresztą jak nauczycielom, rodzicom, czy uczniom, na konferencji prasowej ministra Dariusza Piontkowskiego, która odbyła się 5 sierpnia br. Podobnie było z projektami rozporządzeń. Trudno bowiem uznać, że ich treść została poddana rzetelnym konsultacjom, jeżeli te trwały zaledwie kilka godzin. Tak naprawdę na temat organizacji roku szkolnego Ministerstwo Edukacji Narodowej zaczęło z samorządami rozmawiać w ubiegłym tygodniu. A konkretnie na posiedzeniu Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu KWRiST, które odbyło się 25 sierpnia oraz zorganizowanym następnego dnia posiedzeniu plenarnym KWRiST.

Jak będzie wyglądała nauka w sopockich szkołach?

1 września w naszych szkołach rozpocznie naukę 3400 uczniów, w tym 212 pierwszoklasistów. Wszystkie szkoły będą pracować w trybie stacjonarnym. We wszystkich szkołach będzie obowiązywał nakaz noszenia maseczek na korytarzach oraz w przestrzeniach wspólnych zarówno przez uczniów, nauczycieli, jak i przez pozostały personel szkolny.

Ponadto wszystkie nasze szkoły zostały zobligowane również do tego, aby otworzyć maksymalną liczbę wejść, aby do każdej szkoły . Chcemy też, żeby klasy I-III miały przerwy w innym terminie niż klasy IV-VIII, aby uniknąć tłoku na korytarzach.

A jaki będzie tryb przechodzenia na naukę w trybie hybrydowym, czy zdalnym?

O przejściu w hybrydowy, czy zdalny tryb nauczania nie decyduje ani dyrektor szkoły, ani też samorząd. Głos decydujący w tym względzie należy do sanepidu. To Państwowa Powiatowa Inspekcja Sanitarna będzie wyrażać ostateczną zgodę na wdrożenie innego trybu nauczania. Co ważne taka wiążąca zgoda sanepidu wymagana jest nie tylko w przypadku zmiany trybu nauczania całej szkoły, ale także jej poszczególnych klas, a nawet uczniów. Takie zasady obowiązują – z woli Ministerstwa Edukacji Narodowej – w całym kraju.

– rozmawiał Michał Cyrankiewicz-Gortyński