Czy pandemia COVID-19 pokazuje, że miasta powinny się coraz bardziej rozpraszać, aby naturalnie zapewnić mieszkańcom tzw. dystans społeczny, czy może raczej powinny się kondensować, aby zmniejszyć koszty funkcjonowania i emisyjność? Jaki wpływ na rozwój miast będzie miała coraz powszechniejsza telepraca? Czy miasta zamienią się w zbiory poszczególnych dzielnic, w których koncentrować się będzie aktywność zawodowa i prywatna mieszkańców (tzw. miasta piętnastominutowe).

Na te i wiele innych pytań poszukują odpowiedzi naukowcy, architekci, urbaniści, specjaliści od lokalnego rozwoju, socjologowie i aktywiści społeczni – autorzy pierwszego w 2020 r. numeru Thinklettera Regionalnego Idee dla Pomorza poświęconego w całości problemom i wyzwaniom, jakie stoją przed miastami tego regionu w dobie epidemii COVID-19 oraz wyzwań klimatycznych.

Pomorskie miasta wobec pandemii i zmian klimatycznych TR 1.2020

Thinkletter jest dedykowany miastom pomorskim, ale zawarte w nim treści są uniwersalne. Omawiają bowiem tematy, które są aktualne nie tylko na Pomorzu, ale także w innych regionach naszego kraju. Są to zresztą problemy, z którymi mierzą się miasta i metropolie w Europie i na świecie. Jest to zatem lektura, po którą warto sięgnąć.

W wydaniu thinklettera swoje publikacje zamieścili:

Dr Jan Szomburg, Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, Inicjator Kongresu Obywatelskiego

Idea nowej agory Pomorza

Dobra, efektywna i wiarygodna komunikacja międzyludzka i międzyinstytucjonalna jest dziś strategicznym dobrem wspólnym. Bez niej nie „ogarniemy” współczesnego, złożonego świata i nie będziemy w stanie myśleć i działać zbiorowo, dlatego „racją stanu” stają się płaszczyzny (huby) efektywnej komunikacji różnych „światów”. Chcemy, by na Pomorzu taką agorą stał się regionalny thinkletter „Idee dla Pomorza”.

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

Marcin Skrzypek, Członek Rady Programowej Kongresu Obywatelskiego, Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN

Wirus urbanista

Idea miasta 15‑minutowego jest stara jak świat – chodzi o to, aby jak najwięcej potrzeb codziennych było dostępnych pieszo lub rowerem wokół miejsca zamieszkania. Fakt, że przypominamy sobie o tej koncepcji w czasach pandemii, skłania nas do zastanowienia, jak to się stało, że zapomnieliśmy o tak prostym i sprawdzonym rozwiązaniu? Dlaczego powszechny do niego powrót – pomimo jego niewątpliwych zalet z perspektywy wszystkich pokoleń mieszkańców miasta – wcale nie jest taki oczywisty?

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

Ewa Kipta, architektka, urbanista

W kierunku jakościowego rozwoju miast

Demokracja jest esencją miejskości – obszary zurbanizowane w samym swoim założeniu powinny być wielofunkcyjne, dbające o zachowanie równowagi między tym, co antropogeniczne, a tym co naturalne, zamieszkane przez mieszkańców o różnych kulturach, wieku czy stopniu zamożności. W tym duchu rozwijały się one przez stulecia, lecz w ostatnich dekadach zboczyły z tej ścieżki, idąc w kierunku monofunkcyjności, braku poszanowania środowiska oraz segregowania mieszkańców. Pandemia stanowi dziś doskonałą okazję na zmianę tej ryzykownej logiki rozwoju. Podejmijmy ten wysiłek – w innym wypadku skażemy nasze miasta na ogromny kryzys – tak ekonomiczny, jak również społeczny.

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

prof. Paweł Kubicki, Uniwersytet Jagielloński

Odporność miast musi być oparta na wspólnocie

Miasto to fenomen długiego trwania, w jego historię wpisane są cykle kryzysów i ponownych rozkwitów. Zatem na każdą sytuację kryzysową możemy spoglądać także jak na zalążek nowego miejskiego odrodzenia. Pandemia koronowirusa, mimo iż uderza w podstawy miejskości, może też być inspirującą lekcją dla przyszłego rozwoju miast. W jaki sposób miasta mogą skorzystać na pandemii? Jak budować odporne metropolie? Dlaczego kluczowa w tym procesie będzie siła lokalnej wspólnoty?

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

prof. Tomasz Parteka, Politechnika Gdańska

Jaka nowa forma miast

Pandemia najbardziej uderzyła w wielkie metropolie. Nic dziwnego – to tam gęstość zaludnienia jest najwyższa, to tam tysiące ludzi dojeżdżają codziennie do pracy zatłoczonymi autobusami, to tam znajdują się galerie i markety, w których ci sami ludzie spotykają się na zakupach. Tymczasem myśląc odpowiedzialnie o przyszłości, trzeba przyjąć założenie, że dotkną nas kolejne wirusy. Dalsze funkcjonowanie metropolii „urządzonych” wedle podejścia „przedkoronawirusowego”, będzie dla ich mieszkańców oznaczało życie na tykających bombach zegarowych. Świadomi potencjalnego zagrożenia, potrzebujemy nowego sposobu organizowania naszych miast. Na czym mógłby on polegać? Wiele wskazówek daje nam obecna pandemia.

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

Prof. Iwona Sagan, Uniwersytet Gdański

Miasto odporne, znaczy samorządne

Czas polityki miejskiej opartej na przekonaniu, że głównym jej zadaniem jest wspieranie działań inwestycyjnych sektora prywatnego, a w szczególności pozyskiwanie silnych, prywatnych inwestorów, skończył się. Kryzys wywołany pandemią dowiódł, że pierwszą i podstawową rolą władzy publicznej jest świadczenie usług publicznych na poziomie zapewniającym sprawiedliwy do nich dostęp i tym samym dbałość o odpowiednie warunki życia. Dlatego też wzmocnienie lokalnej samorządności powinno być dziś traktowane jako jeden z kluczowych elementów wzmacniania odporności miast i regionów na nadchodzące kryzysy.

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

Dr Łukasz Pancewicz, Politechnika Gdańska

Pomorskie wnioski z pandemii

Choć nie przezwyciężyliśmy jeszcze pandemii i obecnie przygotowujemy się na jej drugą falę, przywykliśmy już do wirusa. Do tego stopnia, że życie w miastach niemalże wróciło do stanu sprzed kryzysu. Minione niemal pół roku powinniśmy jednak potraktować jako bardzo ważną lekcję i bazując na zdobytym przez ten czas doświadczeniu, zapewnić naszym miastom większą odporność na kryzysy. Jak tego dokonać? Dlaczego miasta nie powinny być nadmiernie sprywatyzowane? Co będzie kluczowe dla przyszłego bezpieczeństwa miast? Co w czasie pandemii okazało się być unikatową przewagą Trójmiasta?

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

Wojciech Kłosowski, specjalista ds. rozwoju lokalnego

Jak zarządzać miastem w niestabilnym świecie

Nasz współczesny świat już od lat zmagał się z licznymi turbulencjami. Dopiero jednak nadejście pandemii dało nam do zrozumienia, że wkroczyliśmy w erę niestabilności. Niesie to poważne konsekwencje w sferze zarządzania miastami. Nie wiedząc, co będzie jutro, nierozsądną strategią jest trzymanie się dotychczasowego, „skokowego” modelu dokonywania zmian, w postaci wprowadzania np. wielkich zamierzeń urbanistycznych czy wielkoskalowych przebudów układu transportowego. Dziś potrzeba nam podejścia opartego na prototypowaniu – wdrażania istotnych zmian krok po kroku, z możliwością ich przetestowania, zmodyfikowania, a nawet odwrócenia. Czy polskie miasta sprostają temu wyzwaniu?

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

Joanna Erbel, socjolożka, działaczka miejska, ekspertka do spraw mieszkaniowych

Młodzi – jak wyjść z mieszkaniowego potrzasku?

Choć wiedzieliśmy to już od dawna, to dopiero pandemia z całą siłą pokazała, że sytuacja młodych na rynku mieszkaniowym jest nie do pozazdroszczenia. Albo wynajem mieszkania, pochłaniający nieraz połowę wypłaty, albo kredyt hipoteczny, oznaczający przymusowe przywiązanie się do danego miejsca na wiele lat. Co gorsza, druga z tych opcji w erze pandemicznej staje się luksusem, na który stać będzie tylko nielicznych – tych, którym w młodym wieku udało się już ustabilizować swoją ścieżkę zawodową. Jak wyjść z tej pułapki? Dlaczego potrzebujemy dziś stabilnego rynku najmu? Na czym polegają nowe modele mieszkaniowe i dlaczego mogłyby być atrakcyjną opcją z perspektywy młodych?

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj

Publikacja została przygotowana przez Kongres Obywatelski