Miasta Unii Metropolii Polski zadeklarowały wspólne wypracowanie kultury przyjmowania migrantów. Oznacza to m.in. podnoszenie świadomości mieszkańców na temat przyczyn migracji oraz wzmacnianie postaw tolerancji i otwartości. Dzięki współpracy z UNHCR, możemy poznać jakie jest nastawienie mieszkańców naszych miast do uchodźców w trzech aspektach: zbiorowego poczucia odpowiedzialności, rozumienia potrzeb i gotowości do osobistego zaangażowania.

 

Przeprowadzone przez UNHCR, działającą przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Agencji ds. Uchodźców badanie pokazało, że co piąty (22%) mieszkaniec miast Unii Metropolii Polskich kojarzy termin „uchodźca” z wojną lub ucieczką z kraju objętego wojną (22%), bądź ucieczką z kraju, ludźmi szukającymi schronienia (21%).

 

LICZBA

5000 – przybliżona liczba cudzoziemców korzystających z jednej z form ochrony krajowej i międzynarodowej, stan na grudzień 2020 r.

 

Trzy czwarte mieszkańców uważa, że Polska powinna wspierać tych, którzy uciekają z powodu wojny lub prześladowania w imię solidarności humanitarnej. 73% uważa, jest zdania, że uchodźcy chcący pozostać w Polsce potrzebują programów i usług umożliwiających i ułatwiających dostosowanie się do życia w Polsce m.in. nauka języka polskiego, dostęp do edukacji, pomoc w znalezieniu pracy czy zakwaterowaniu. Trzy czwarte mieszkańców pomogłoby osobiście uchodźcy, gdyby byłaby taka potrzeba. W porównaniu do badań ogólnopolskich zleconych również przez UNHCR, wyniki badania dla Unii Metropolii Polskich są porównywalne. Wynika z nich, że jesteśmy życzliwie nastawieni wobec uchodźców, rozumiemy ich i chcemy pomagać.

Ze stwierdzeniem, że Polska powinna przyjmować uchodźców, ponieważ nasi rodacy w podobnej sytuacji również chcieliby być dobrze traktowani, zgadza się 56% respondentów zamieszkałych w 12 największych polskich miastach. Prawie połowa respondentów (46%) wskazała także, że uchodźcy ubogacają życie kulturowe w naszym kraju.

 

Podobnie jest ze słowem „imigrant”, które dla jednej czwartej mieszkańców miast UMP oznacza po prostu „obcokrajowca”, czy „cudzoziemca”. Ale też kojarzone jest z ucieczką, bezrobociem czy biedą. Imigrant to osoba poszukująca lepszego życia.

 

LICZBA

93% Polek i Polaków jest gotowa do udzielenia osobistej pomocy cudzoziemcowi w potrzebie.

 

Badanie pokazuje także, że przyjmowanie uchodźców mieszkańcy miast oceniają korzystnie z punktu widzenia rynku pracy. Zwłaszcza w perspektywie starzejącego się społeczeństwa. Jednocześnie ponad połowa badanych (51%) nie zgadza się ze stwierdzeniem, że uchodźcy mogą pozbawić pracy Polaków. 60% badanych uznało też, że polski rząd nie prowadzi polityki przychylnej przyjmowaniu imigrantów do naszego kraju.

Warto też odnotować, że 38% mieszkańców 12 miast UMP nie ma problemu z tym, że ich sąsiadem jest cudzoziemiec. Tolerancja ta spada (do 30%), jeżeli chodzi o zaakceptowanie imigranta jako szefa, albo członka rodziny np. jako zięcia czy synową.

Natomiast dla 2% badanych słowo „imigrant” kojarzy się negatywnie.

 

LICZBA

54% Polek i Polaków nie miałoby nic przeciwko temu, aby cudzoziemiec został ich krewnym (np. zięciem czy synową).

 

Wyniki badania przeprowadzonego dla UMP są zbieżne z tymi przeprowadzonymi dla całego kraju. Wynika z nich, że Polki i Polacy są chętni do osobistego udzielenia pomocy uchodźcy w potrzebie. Większość z nas jest również przekonana, że uchodźcy przybywający do naszego kraju potrzebują wsparcia i adresowanych do nich usług, które pomogłyby zadomowić się im w naszym kraju. Nie jesteśmy natomiast w stanie ani oszacować prawidłowo ani liczby przybywających do Polski uchodźców, ani też tego, czy liczba składanych wniosków o przyjęcie w ciągu ostatnich lat wzrosła czy spadła.