Czy Krajowy Plan Odbudowy posłuży jedynie realizacji wyborczych obietnic i rządowych programów, czy też będzie rzeczywiście służył rozwojowi naszego kraju. Zapisy przedstawionego przez rząd projektu budzą w tym zakresie wątpliwości. Dlatego samorządy chcą, aby środki wydatkowane w sposób w KPO opisany zostały podzielone na części: krajową i regionalną. Nie godzą się też, aby samorządowe inwestycje były z KPO przesuwane do np. Funduszu Spójności. Z tej chociażby przyczyny, że projekty w ramach KPO finansowane nie wymagają wkładu własnego.

  1. marca br. odbyło się trzecie, bezpłatne webinarium zorganizowane przez Jana Olbrychta, europosła do Parlamentu Europejskiego. Spotkania odbywają się w ramach cyklu „Konkretnie. O Europie. O zarządzaniu miastem”. Patronami tego cyklu są:
  • Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce;
  • Unia Metropolii Polskich;
  • Związek Miast Polskich;
  • Związek Powiatów Polskich;
  • Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia

57 mld euro dla Polski, czy dla rządu?

Podczas trzeciego, przeprowadzone w piątek 26 marca webinarium poświęcone było omówieniu uwag, jakie do KPO zgłasza strona społeczna w trakcie trwających od 22 marca wysłuchań i konsultacji tego dokumentu. Prelegenci ocenili także ich jakość.

– Na ten moment konsultacje maja charakter jednostronnego przekazu informacji. To znaczy my: jednostki samorządu terytorialnego, partnerzy społeczni NGO-sy, przedstawiciele przedsiębiorców dużo mówimy, rząd słucha, a o tym co zrobi z tym co wysłucha będziemy się mogli dowiedzieć w kwietniu i to dobrze, jeżeli otrzymamy projekt KPO nim on zostanie wysłany do odpowiednich organów UE – mówił Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora Biura Związku Powiatów Polskich. – Jak na razie – w odpowiedzi na nasze uwagi – słyszymy jedynie, że będzie dobrze. Kłopot polega na tym, że mam poważne wątpliwości, czy rzeczywiście będzie dobrze. W pełni podzielam ocenę, że w ramach KPO mamy do czynienia z przypadkową wiązką działań, które nie mają pokazanego głównego celu i efektu, który chcemy osiągnąć.

Podobną ocenę dokumentu przedstawił Marek Woźniak, przewodniczący delegacji polskiej do Europejskiego Komitetu Regionów. – W projekcie KPO przewijają się w kilku miejscach zapisy o realizacji takich programów jak: budowa stu obwodnic, czy kolej plus oraz innych, de facto wyborczych, które zgodnie z deklaracjami składanymi przy okazji kolejnych elekcji parlamentarnych czy prezydenckich, miały być finansowane z budżetu państwa. To po pierwsze pokazuje, że KPO jest dokumentem który ma służyć realizacji wyborczych zobowiązań obecnie rządzących. Po drugie powoduje uzasadnione obawy, czy interesy innych interesariuszy np. regionów, czy społeczności lokalnych, będą przy jego realizacji uwzględnione na równoprawnych zasadach – mówił marszałek województwa wielkopolskiego.

Z kolei Tomasz Fijołek, dyrektor Biura Unii Metropolii Polskich zwrócił w swoim wystąpieniu uwagę m.in. na niespójność pomiędzy treścią KPO, a wygłaszanymi na jej temat komentarzami przez przedstawicieli rządu. – Przykład: na wczorajszym posiedzeniu Zespół do Spraw Infrastruktury, Rozwoju Lokalnego, Polityki Regionalnej oraz Środowiska KWRiST Waldemar Buda wiceminister funduszy i polityki regionalnej oraz Robert Tomanek, wiceminister rozwoju, pracy i technologii wskazywali, że środki na żłobki będą dostępne dla wszystkich samorządów na równych zasadach, oczywiście po odpowiednim udokumentowaniu potrzeb. Tymczasem z samej treści KPO wynika, że największe miasta nie będą miały do nich dostępu. Takich niespójności można by przytoczyć kilka – mówił dyrektor Fijołek. I dodawał, że na zgłaszane przez UMP uwagi, że w KPO brak jest środków na transport szynowy w miastach ministrowie udzielali odpowiedzi, że te znajdą się w puli dzielonej w ramach polityki spójności z Krajowego programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. – Zwracam jednak uwagę, że na rządowe programy, takie jak kolej plus środki w KPO się już znalazły – mówił Tomasz Fijołek.

W tym miejscu europoseł Jan Olbrycht przypomniał, że źródło finansowania ma w tym wypadku kolosalne znaczenie. – Inwestycje finansowane w ramach KPO nie będą wymagały wkładu własnego, podczas gdy inne, np. te z Funduszu Spójności już tak. Jeżeli rząd mówi samorządom: na trans[potr otrzymacie wsparcie z Funduszu Spójności to tak jakby mówił: szykujcie wkład własny.

Dyrektor Biura UMP podzielił się też ze słuchaczami informację, że nową (po konsultacjach) wersję KPO strona samorządowa otrzyma za trzy tygodnie. – Obawiam się zatem, że będziemy mieli jedynie możliwość zapoznania się z listą uwag uwzględnionych przez rząd i tych odrzuconych. Dlatego – w ocenie dyrektora Fijołka – tak cenne są takie spotkania jak chociażby zorganizowane z inicjatywy Aleksandry Dulkiewicz, Prezydent Gdańska spotkania z Verą Jourovą, komisarz ds. sprawiedliwości, spraw konsumenckich i równości płci oraz wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, a także Elisą Ferreirą, komisarz ds. spójności i reform, podczas którego również dyskutowano o problemach i wątpliwościach samorządów regionalnych i lokalnych. – Może to być też skuteczny sposób, aby uzbroić w wiedzę przedstawicieli Komisji Europejskiej, na temat tego, jak faktycznie przebiegają prace i konsultacje krajowych programów odbudowy i odporności – wskazywał Tomasz Fijołek. – Zwłaszcza, że takie dyskusje jak dzisiejsza, w której uczestniczą jedynie „już przekonani” zapewne posłużą rządowi jedynie do udowodnienia, że konsultacje i wysłuchania KPO były rzetelne.

Marek Wójcik, pełnomocnik Zarządu Związku Miast Polskich i ekspert ds. legislacyjnych poruszył natomiast problem części zwrotnej unijnej pomocy. – W przedstawionym do konsultacji projekcie Krajowego Planu Odbudowy nie ma na ten temat ani słowa. Wiadomo jedynie, że ma być on uruchamiany w latach 2023 – 2024 oraz, że środki będą dzielone według tych samych komponentów, ale także na inne inwestycje – mówił.

Przedstawiciel ZMP zwrócił także uwagę, że w KPO zapisano wiele elementów, których realizacja w zakreślonych ramach czasowych – a więc do 2026 r. – może budzić wątpliwości. – Pozwolę sobie zwrócić uwagę na jeden, a mianowicie reformę systemu planowania przestrzennego. o wielu próbach wprowadzenia reformy w tym zakresie trzeba mieć bardzo dużo wiary w to, że w tak krótkim czasie rząd zdoła opracować i przygotować nowe przepisy, następnie przygotować samorządy do ich stosowania na poziomie lokalnym i regionalnym, a te zdołają uruchomić stosowne dokumenty planistyczne na tych poziomach – Mówił Marek Wójcik. – Powinniśmy zatem naciskać też na kolejność realizowania poszczególnych przedsięwzięć w ramach KPO.

Marek Wójcik podziękował także za bardzo cenną inicjatywę podzielenia środków, które mają być wydatkowane zgodnie z KPO na część krajową i regionalną. – To bardzo cenna inicjatywa, za którą opowiedzieć się wszystkie organizacje samorządowe – mówił ekspert ZMP.

Konsultacje to nie formalność do odfajkowania

Pierwsze z cyklu poświęconego KPO webinarium odbyło się 12 lutego br. W jego trakcie Jan Olbrycht przedstawił szczegółowe informacje na temat procedur tworzenia i zasad funkcjonowania krajowych planów odbudowy. Omówiono także szanse i wyzwania stojące przed miastami (gminami), powiatami i województwami samorządowymi w związku z realizacją KPO.

– Konieczność opracowania przez państwa członkowskie krajowych planów odbudowy wynika z Europejskiego Instrumentu Odbudowy na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (Recovery and Resilience Facility – RRF). To główny element Next Generation EU – programu, którego celem jest wsparcie odbudowy gospodarek państw członkowskich UE po pandemii koronawirusa – przypomniał Jan Olbrycht.

WAŻNE

Pula środków RRF wynosi 672,5 mld euro. Polska jest czwartym co do wielkości beneficjentem programu odbudowy. Nasz kraj ma otrzymać 23,1 mld EUR w postaci bezzwrotnych grantów oraz 34,2 mld EUR z formie ewentualnych pożyczek.

 

Omawiając procedurę tworzenia krajowych planów odbudowy, europoseł podkreślił też znaczenie konsultacji Krajowego Planu Odbudowy z samorządami.

– Na początku lutego Parlament Europejski wprowadził zapis, zgodnie z którym krajowe plany odbudowy powinny być konsultowane z władzami lokalnymi i regionalnymi. Nie chodzi tu tylko o to, żeby pokazać go władzom samorządowym, ale razem z władzami samorządowymi przygotować ten KPO – wyjaśniał.

Jan Olbrycht przedstawił także informację na temat procedury zatwierdzania KPO na szczeblu europejskim. Przypomniał, że państwa członkowskie powinny przedłożyć krajowe plany odbudowy do Komisji Europejskiej do końca kwietnia 2021 r. Na ich zaopiniowanie Komisja będzie miała dwa miesiące od złożenia pełnego planu.

– Tę ocenę Komisja Europejska ma przeprowadzić w dialogu z Parlamentem Europejskim. A ten, zapoznając się z każdym KPO, oprócz przyjętych kryteriów, będzie pytał m.in. o to, czy dokumenty były konsultowane – wskazywał.

Pozytywnie zaopiniowane przez Komisje Europejską KPO zostaną przekazane do Rady EU, gdzie ministrowie będą głosować nad każdym z nich osobno, kwalifikowaną większością głosów.

Grzechy główne KPO: centralizacja i pominięcie miast

W trakcie drugiego webinarium (12 marca br.) omówiono najważniejsze zastrzeżenia i obawy, jakie samorządy mają wobec projektu polskiego KPO.

Podczas swojego wystąpienia Tomasz Fijołek zwrócił uwagę, że duże polskie miasta oraz obszary metropolitalne zostały w projekcie Krajowego Planu Odbudowy potraktowane jako beneficjenci drugiej kategorii.

Poinformował także, że 11 marca Rada Unii Metropolii Polskich przyjęła negatywne stanowisko w sprawie KPO, zwracając w nim uwagę na najważniejsze – z punktu widzenia dużych miast i ich obszarów metropolitalnych – braki dokumentu.

Dyrektor Fiołek zwrócił także uwagę, że w dokumencie brakuje bardzo ważnej części: analizy wpływów planowanych interwencji na wzmocnienie odporności gospodarczej, społecznej i instytucjonalnej, który jest jednym z obowiązkowych elementów planu. – Apelujemy nie tylko o jej udostępnienie, ale też o możliwość odniesienia się do niej na etapie konsultacji społecznych – podkreślał dyrektor Biura UMP.

Z kolei Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich podkreślił, że polski KPO powinno być ratyfikowane pod warunkiem pełnego udziału czynnika m.in. samorządowego w procesie zarządzania środkami.

Rząd udowodnił, że rozdziela środki krajowe w sposób niezgodny z ustawą o finansach publicznych. Podstawowe zasady tej ustawy, to jawność, przejrzystość (czyli znajomość kryteriów oceny) i równy dostęp. Ten równy dostęp mamy już prześledzony i tak np. w jednym z powiatów partia polityczna, która w tej chwili ma większość w izbie niższej zawarła tzw. porozumienia programowe z wójtami bądź burmistrzami części gmin i tylko te gminy otrzymały dotacje z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Ta korupcja polityczna ma olbrzymi zasięg i jest faktem. W związku z tym będziemy się domagali zapewnienia przy rozdziale środków zarówno z KPO, jak i nowej perspektywy, udziału czynników, które powinny zabezpieczyć tą rzetelność – mówił dyrektor Porawski.

WAŻNE

Do 12 marca 8 państw członkowskich EU ratyfikowało decyzję o dochodach własnych, 20 państw złożyło robocze plany odbudowy. W tym gronie nie było Polski.

 

Witold Naturski reprezentujący Przedstawicielstwo KE w Polsce wskazał, że opracowany przez polski rząd projekt Krajowego Planu Odbudowy jest mocno scentralizowany, tzn. większość zadań ma być realizowana przez podmioty centralne – ministerstwa lub nowe podmioty, które specjalnie w tym celu rząd planuje utworzyć (w planach jest utworzenie siedmiu takich nowych instytucji).

Na ten problem zwrócił także uwagę w swoim wystąpieniu Grzegorz Kubalski, który wskazywał, że w całej konstrukcji KPO nie widać partnerskiego podejścia do jednostek samorządu terytorialnego.

– Mamy obawy, że KPO może posłużyć do zmian, które nie tylko nie będą wspierały jednostek samorządu terytorialnego, ale będą wręcz prowadzić do większej centralizacji – mówił dyrektor Kubalski. Jednocześnie przekonywał, że to właśnie państwo oparte na zasadzie subsydiarności jest najbardziej odporne na ewentualne zagrożenia z zewnątrz.

– Dlaczego? Bo wtedy poszczególne wspólnoty terytorialne mają silną wewnętrzną identyfikację. Po drugie mają zdolność do zaspokajania swoich potrzeb własnymi siłami- podkreślał Grzegorz Kubalski.

Skrajna centralizacja oraz wykluczenie z możliwości ubiegania się o pomoc to najważniejsze wady KPO, także według Marka Woźniaka.